Literatura jako lustro. O projekcji i odbiciach fizjologicznych w twórczości Leo Lipskiego
Księgarnia|seria WOKÓŁ LITERATURY|biografie, wspomnienia|Błahy Jarosław
Stara cena:21.90zł
Cena:18.00zł| Cechy | |
| format | 18,0 x 18,0 cm |
|---|---|
| rok | 2009 |
| strony | 80 |
| oprawa | broszurowa ze skrzydełkami |
| ISBN | 978-83-60881-32-3 |
| wydanie | 1 |
| zdjęcia | Paweł Nowakowski |
| redakcja | Adrian Sroka |
| korekta | Agata Borowicka, Anna Nowakowska |
Literatura jako lustro to książka, w której Jarosław Błahy, na przykładzie Leo Lipskiego, polskiego pisarza żydowskiego pochodzenia, ukazuje z jaką siłą patologia, wyrażająca się poprzez kalectwo, wywiera wpływ na proces powstawania dzieła literackiego. Błahy przedstawia twórczość Leo Lipskiego, który był częściowo sparaliżowany i po wieloletniej chorobie w roku 1997 zmarł w Izraelu, ukazując poprzez pryzmat Stadium lustra, jak wielkie piętno odciska fizjologia na literaturze. Psychoanaliza jest tu jednak tylko jedną z dróg (obok teorii ewolucji, genetyki, antropologii filozoficznej, medycyny i hermeneutycznej interpretacji tekstu) prowadzących w kierunku rozwikłania zagadki tożsamości podmiotu „skrzywdzonego i poniżonego” przez historię i chorobę. Dokonana przez autora Literatury jako lustra interpretacja Piotrusia Leo Lipskiego, dowodzi, iż w dziele pisarza uchodzącego za niezwykle „męskiego”, można odnaleźć wiele pierwiastków żeńskich. Literatura jako lustro nawiązuje więc tym samym do teorii gender. Opierając się na niej i czerpiąc inspiracje z prac M. Foucaulta i psychoanalizy strukturalnej J. Lacana, Jarosław Błahy wykazuje, iż wbrew powszechnie przyjętym, stereotypowym formułom kanonicznym, teksty literackie Lipskiego są permanentnie fenomenalne i w ten sam sposób ewidentnie pomijane i eksterminowane. Być może dlatego, że Piotruś – jak dowodzi Błahy – jest takim opisem naszej natury, którego nie chcemy zaakceptować; natury wyrażającej się w tym, że gdy konamy, wszystkim życzymy konania, a gdy cierpimy – cierpienia.
recenzje:
--- http://wforma.eu/-na-poczatku-bylo-cialo-www.the-serpent.pl-11-2010,626.html
promocje:
--- http://wforma.eu/08.10.2009-–-spotkanie-z-jaroslawem-blahym,256.html
książka ukazała się przy pomocy finansowej Kuriera Szczecińskiego
Komentarze:
Michał Knihinicki2010-11-19 01:23 |
Są takie książki, które mimo, iż nie są erotykami ani kryminałami czyta się z wypiekami na twarzy. Dlatego, że poruszają one kwestie dużo bardziej intymne niż seks i znacznie mocniej emocjonujące niż tropienie seryjnych morderców. Dzieła te mówią coś o ludzkiej naturze - a więc o nas samych. Literatura jako lustro jest jedną z takich właśnie opowieści. Reszta recenzji pod adresem: http://www.the-serpent.pl/Sabatiel/Na_poczatku_bylo_cialo_Recenzja_ksia zki_Blahego.pdf |
|---|---|
B. Szymańska2010-04-22 14:30 |
Pozwolę sobie nie zgodzić się z opinią przedmówcy. Gdy czytam Błahego, to myślę, że nadzieja tkwi w samopoznaniu, psychoautoanalizie, samowiedzy itd., itp. Tak chyba było zarówno w przypadku Lipskiego, jak i jego interpretatora. Kwestia ludzkości jest tutaj drugorzędna. Pisanie samo w sobie ma postać leczniczą, forma terapii, czy jakoś tak ktoś kiedyś to nazwał. |
A. Grabarczyk2010-04-18 12:16 |
Dobry, spójny chociaż bardzo nasycony tekst. Łza się w oku kręci na przemian ze zgryźliwym uśmieszkiem, bo pisarz i jego interpretator nie zostawiają ludzkości żadnej nadziei. Gdy patrzę na odsłony człowieczej hipokryzji, myślę, że to świetny komentarz. Mimo wszystko życzę więcej dobroci! |
M. Pietrzak2009-08-21 10:28 |
Zamówię, przeczytam, skomentuję. Pozdrawiam :) |
Jakub Domagalski2009-06-02 21:01 |
Pozdrawiam |

